Night

Już wróciłem do domu,
Robi się chłodniej, gdy obracam się w Twoją stronę
Wiem, że za dwie godziny wstaniesz
Ta noc nie byłą nasza, jutro również nie należy do Nas
Więc nie rujnujmy tej chwili

Jak zamierzamy być razem? Chodź bliżej..
Po prostu się zbliż
Jak będziemy oddychać?

Jak uda nam się być razem?
Utrzymamy rozejm między prześcieradłami

Wkradam się,
Przepraszam, że Cię obudziłem
Kłócimy się o najmniejszą rzecz
Dosyć mam szeptów, już dosyć szeptów

Więc może mnie nie przekreślaj
Zanim się odwrócisz, pozwól się objąć
Pozwól mi siąść w ciemności poranka
Tak, wiem, że to więcej niż jedna prośba

Jak zamierzamy trwać się razem? Chodź bliżej..
Jeśli nie będziemy iść razem, po prostu się zbliż
Jak będziemy oddychać?

Advertisements

voice of soul

Każda żywa istota na tej ziemi ma swoją własną i unikatową duszę. Każda jest jak wszechświat. Nieodgadniona. Jeszcze nikt jej nie odkrył. Chciałbym opowiedzieć historię, która zmieniła mój mały, szary świat. Zapamiętałem każdy drobny, najdrobniejszy szczegół w tej historii.

– Widzisz ten księżyc? Czujesz ten wiatr? Słyszysz jego dźwięk? To jakby nigdy niezapisane nuty. To rodzaj pieśni kogoś, kto w jednej krótkiej chwili doświadcza tego wszystkiego. Miłości i gniewu. I strachu. Radości oraz smutku. Wszystko połączone w jeden perfekcyjny dźwięk. Kiedy spotkasz miłość swojego życia i znajdziesz swój cel jesteś jednocześnie szczęśliwy i smutny. Szczęśliwy, bo wiesz, że to początek… Smutny bo wiesz, że to wszystko jest już skończone…

Człowiek, który jednocześnie przeżywa przyszłość i przeszłość. Wyśpiewuje miłość, gniew, radość i smutek. Wszystko zmieszane w jeden dziwny, ale wspaniały dźwięk.

Czy czułaś kiedyś, że obca osoba wypełnia pustkę w Tobie, a kiedy odchodzi ta pustka staje się bolesna?

eyes

piano

Pamiętasz
Jak mogliśmy całą noc
przegadać o naszym przeznaczeniu?

Mogę grać Ci na fortepianie
I Ty na mojej gitarze
To byłaby Nasza piosenka.

Gdybyś tylko mogła mnie teraz zobaczyć
Żyję swoimi marzeniami,żyję pełnią życia. Ciągnę do przodu

Czy to nie jest szalone, czy to nie szalone?

To co obecnie się dzieje? To co ja wyprawiam?

Kocham to zdziwienie ludzi dookoła nas.
To wszystko dzięki Tobie.
Wszystko dzięki Tobie
Wiem, że jeśli niebo spadnie, przeżyję to
Sięgam horyzontu
Ilekroć mam dzień zwątpienia
Podnosisz mnie.

Jeśli więc nawet jest katastrofa
Zamykam oczy i jestem obok Ciebie
Jestem z Tobą.

199860_stare-drewniane-pianino-klawisze

m

Sobotnie

To niesamowite kiedy pasja łączy ludzi. A jeszcze bardziej niesamowite, jeżeli to ,,sprzęt” ich łączy. Wspólne pragnienia biegu bez tchu, pluskania się w błocie, przeprawy przez rzeki i wchodzenie po ścianach. Tak, Ty to kochasz, ja to kocham. I za co Ciebie ,,normalnie Kocham”:) Życie jest przewrotne. Pomimo różnic, słów innych ludzi – trwamy w zwariowaniu. Sobą.

800x0_file_rowerobrazdekoracyjn_8d4aa98a5389e93c3f61

Tak, ja też tęsknie za Tobą.

Twoje światło rozświeca drogę w dole.

Wiem, że Ty tylko chcesz wiedzieć i
Uwolnić obawę w duszy
Powiedziałaś mi sekrety
Dałaś mi odpowiedzi na pytania,
zanim je wypowiedziałem
kiedy się poruszasz wyglądasz jak motyl
Lecący

Ja tęsknię, tęsknię za Tobą tej nocy
Znajdę Cię, kiedy obudzę się
Pamiętam o wszystkich rzeczach, o których mówiliśmy
W nadziei, że zostaną zapamiętane

Kiedy patrzę na Ciebie

Zielonooka blondyneczko
Mam nadzieję że będziesz patrzyła do swojego serca
I wiedziała, co czujesz
Tak, ja też tęsknie za Tobą, nawet kiedy śpisz obok mnie.

Kasi

subiektywnie

Wydaje mi się, że całkowicie zwariowałem. Nie ma sensu wierzyć w swoje ,,typy” osób. Bawić się z ocenianie. Czasem może nas trafić tak po prostu niezależnie i od razu. Mnie to spotkało. Wielość różnić. Kilka punktów stycznych. I to stało się podporą tego wszystkiego. Bez zbędnych podchodów, bez dystansów. Jest zaufanie i już. I jest to coś. Każdy może mówić różnicie się na pierwszy rzut oka. Nie jesteście z tej samej historii. Może gdyby to było 7 lat wcześniej… Nie. Nie chce tego, nie chce by było to za 7 kolejnych czy zdarzyło się to 7 lat wcześniej. Jest tu i teraz. Liczy się to kim jesteśmy w rzeczywistości dla siebie. 7 lat wcześniej byłem innym człowiekiem. może mniej dojrzałym, może mniej mądrym. I Ty byłaś inna. Być może wtedy byśmy się rozminęli. Ale skoro los postawił Nas sobie na drodze teraz.. to trwajmy. Lubię patrzeć w Twoje zielone oczy, jest w nich coś jasnego. Ktoś powie, że masz zimne oczy. Ma prawo. Ale dla mnie dawno żadne oczy nie były tak gorące jak te. Odpoczywam przy Tobie, robię szaleńczy interwał, trzymam się ledwo na nogach, ale odpoczywam. Moje serce bije, czuję się jakbym umierał. I nie chodzi o zbyt wysokie ciśnienie i niedotlenienie.  Moje kolana nie mogą normalnie stać.Chciałbym zawsze wiedzieć gdzie jesteś. Nie każ mi tak stać i czekać na Ciebie. Skorzystajmy z tej szansy razem. Czasem warto żyć razem rok, miesiąc, dzień cudownie niż kilkadziesiąt lat nijak. Każdy potrzebuje kogoś. Każdy szuka. Nawet szuka w domyśle. Każdy chce kogoś. A ja? Ja potrzebuję tak po prostu Ciebie.

Nie jestem poetą. Nie umiem używać wielkich słów. Nie wiem jak zapewnić Cię, że przy mnie będziesz bezpieczna. Podaruję Ci moją koszulkę, a mój zapach ocali Cię przed ciemnymi nocami. I dalej będę dzwonił w środku nocy by tylko powiedzieć Ci ,,dobrej nocy Kochanie”… Lubię to niemniej niż Ty.42423

Do zobaczenia w poniedziałek.

Z myślą szczególną dla ,,Kejti”

*

I tak to już jest
Moje życie płynie lekko
Przez większość czasu
I tak to już jest
Im krótsza historia


Żadnej miłości, żadnej bliskości
Nie mogę oderwać od Ciebie oczu

Nie mogę oderwać od Ciebie serca

I tak to już jest

Oboje zapomnimy o bryzie
Na większość czasu

I tak to już jest

Im zimniejsza woda

to nie jest to, czym się zajmuję
to jest nieodpowiednie miejsce
aby myśleć o Tobie
to jest nieodpowiedni czas
na kogoś nowego
to jest drobne przestępstwo
a ja nie mam żadnego usprawiedliwienia

czy to w porządku?
oddać komuś za darmo broń, kiedy jest załadowana
jeśli nią nie wystrzelisz, to jak ja mam ją  trzymać ?

song for u

,,Gdy patrzę w Twoje oczy
To jak oglądanie nocnego nieba
Albo pięknego wschodu Słońca
Tak wiele w sobie chowają
I tak jak te stare gwiazdy
Widzę, że zaszłaś tak daleko
By być właśnie tu, gdzie jesteś
Jak stara jest Twoja dusza?

Nie zrezygnuję z nas
Nawet, jeśli niebo się wzburzy
Daję Ci całą moją miłość
Wciąż podziwiam

I kiedy będziesz potrzebowała własnej przestrzeni
By odnaleźć drogę
Będę tu cierpliwie czekał
By zobaczyć, co znajdziesz

Bo nawet gwiazdy płoną
Niektóre nawet spadają na ziemię
Musimy się wiele nauczyć
jesteśmy tego warci

Nie chcę być kimś, kto tak łatwo odchodzi
Jestem tu po to, by zostać i coś zmienić
Nasze różnice robią tak wiele, żeby Nas nauczyć, jak używać narzędzi i umiejętności, których mamy tak wiele
A na końcu, wciąż jesteś moją przyjaciółką, przynajmniej nie przyczyniliśmy się do tego, by nasza praca poszła na marne, nie sparzyliśmy się
Musieliśmy się nauczyć jak skręcać w świecie bez przeszkód
Musiałem się nauczyć tego, co mam, czym nie jestem
A kim jestem

Nie zrezygnuję z nas
Nawet jeśli niebiosa się wzburzą
Daję Ci całą moją miłość
Wciąż podziwiam
Wciąż podziwiam

Nie zrezygnuję z nas
jestem wystarczająco mocny
Musimy się wiele nauczyć
jesteśmy tego warci”

zdzisc582aw-beksic584ski-1985-8

powiedz coś

Powiedz coś, bo rezygnuję z Ciebie.
Będę tym jedynym, jeśli zechcesz.
Powiedz coś, bo rezygnuję z Ciebie

I ja – czuję się taki mały.
To było ponad mną,
nic nie wiem.

I ja – potknę się i upadnę.
Wciąż uczę się kochać,
dopiero zaczynam raczkować.

Powiedz coś, bo ja się poddaję.
Przepraszam, że nie potrafiłem do Ciebie dotrzeć.

I ja – przełknę swoją dumę.
Jesteś jedyną, którą kocham
i mówię teraz: “żegnaj”.

Powiedz coś, bo się poddaję.
Przepraszam, że nie potrafiłem dotrzeć do Ciebie.
A wszędzie bym za Tobą podążał.
powiedz coś, bo poddaję się i pozwalam Ci

Powiedz coś…

zdzislaw_beksinski_1979_6

my pink pills of my mind

Moimi oczami w głąb Ciebie. Wiesz, że za Tobą tęsknie? Nasz spacer wzdłuż wybrzeża. Twój radosny uśmiech. Twoje błyszczące oczy, rozświetlające morze. Bądź moją latarnią morską, prowadź zawsze do Ciebie. Tam gdzie jest Nasz dom. Dziękuje Ci za wszystko. Choć to tylko moje małe słowa. Dziękuję. Zbyt trudny, zbyt chaotyczny by mógł zrozumieć mnie ktoś inny.  Ty rozumiesz.

moje zdjecie

dwadzieścia minut po piątej
stra­ciłem zmysły, upadłem.
nad ciszą, pod hałasem, ośle­piony
rzeczy­wis­tością.
jak małe dziec­ko

w marcowy wieczór

dwadzieścia czte­ry stop­nie w głąb.
po­wiet­rze trzeszczy
pod sto­pami

czte­ry słowa, uduszo­ne we mnie:
nie po­wiem ni­komu dlacze­go.

jedną duszą.

NASZĄ